27th marzec 2008, 01:58 po południu
Połowa Dzieci ma być zrzeszona. Prokremlowska partia Jedna Rosja chce stworzyć ogólnokrajową organizację dziecięcą. Uczniom będzie się wpajać miłość do ojczyzny
Zjazd założycielski nowej organizacji, która prawdopodobnie przyjmie nazwę Junyje Gagarincy, może się odbyć 1 czerwca. – Szacujemy, że znajdzie się w niej ponad połowa rosyjskich dzieci w wieku od ośmiu do 15 lat – zapewniła przedstawicielka Jednej Rosji Walentyna Iwanowa. Gdyby ta prognoza się sprawdziła, oznaczałoby to nie lada wyczyn. Działających dziś w Rosji półtora tysiąca dziecięcych stowarzyszeń zrzesza zaledwie sześć procent uczniów.
W założeniu nowy ruch ma zachować status pozarządowej organizacji społecznej. W praktyce jednak jego działalność będzie koordynowana przez rządowy Komitet ds. Młodzieży i Ministerstwo Oświaty. Na uczelniach pedagogicznych powstaną kierunki kształcenia kadry kierowniczej i wychowawczej dla nowej organizacji. Profilaktyką zwalczania dziecięcej przestępczości i narkomanii wśród gagarinców zajmą się Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oraz Państwowa Agencja ds. Kontroli Obrotu Narkotykami.
– Mamy już podpisaną decyzję i rozporządzenie Dmitrija Miedwiediewa o finansowaniu […]
Original post by Huzarus
26th marzec 2008, 06:18 po południu
Marihuana? Jak najbardziej. Kokaina? Od czasu do czasu. ”Skłonność” do cudzych żon oraz własnych podwładnych? Tak, ale tylko wtedy, kiedy trafiła się okazja oraz kiedy w kasie stanu znalazły się pieniądze na wynajęcie hotelu (Paterson Says He Tried Cocaine and Marijuana in 1970s). Tak w skrócie można by podsumować ostatnie doniesienia prasowe na temat świeżo zaprzysiężonego gubernatora stanu Nowy Jork Davida Patersona, który objął ten urząd po szybkiej, a niespodziewanej dymisji poprzedniego gubernatora Elliota Spitzera. Któren to - jak wiedzą wszyscy Amerykanie, którzy ostatnich dwóch tygodni nie spędzili w jaskini lub bez dostępu do prądu i gazet - poddał się do dymisji po tym, jak wyszły na jaw jego miłosne igraszki z młodą damą nie najcięższych obyczajów w pewnym drogim hotelu w Waszyngtonie.
Kiedy wyszło na jaw, że za 2-godzinne usługi prostytutki z super drogiego escort service o wdzięcznej nazwie “VIP Emperor’s Club” gubernator Spitzer zapłacił ponad 4 tysiące dolarów, wiele osób było w szoku. Nie wiem, czy bardziej z powodu […]
Original post by salon nowojorski
26th marzec 2008, 03:01 po południu
Ze skarbnicy przemyśleń Noblisty (pokojowego):
Lech Wałęsa powiedział w rozmowie z RMF FM, że nazwał Lecha Kaczyńskiego “durniem”, aby obecnego prezydenta zbadali lekarze. Jak podała krakowska rozgłośnia prezydent z wielkim przekonaniem przyznał, że obdzielił Lecha Kaczyńskiego takim, a nie innym epitetem z rozmysłem. - Finał to badania lekarskie. Trzeba będzie to medycznie sprawdzić.
Według najnowszego sondażu CBOS, liderami rankingu zaufania do polityków pozostają: premier Donald Tusk i b. prezydent Lech Wałęsa.
Boooolek!
To jak? Sprawdzamy znowu w IPN tego Bolka?
Zawsze mnie dziwiło, że taki ktoś mógł zostać autorytetem i to na dodatek w niesprzyjających warunkach.
Niby można coś wytłumaczyć “motorówką” [ergo warunki nie były takie niesprzyjające:)))], ale chyba nie wszystko.
Bo to, że teraz cieszy się “zaufaniem” już mnie zbytnio nie dziwi. W końcu Tuskowi też ufają. Siła kreacji, słabość rywali, a w przypadku Wałęsy jeszcze obecność w podręcznikach historii/WOS.
Original post by vertok
26th marzec 2008, 01:44 po południu
Koń jaki jest, każdy widzi.
Komunikat
W związku z licznymi komentarzami dotyczącymi wyników sondażu nt. ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, oraz uzasadnionymi przesłankami wskazującymi na podejmowanie działań celowo zniekształcających wyniki sondy, zostaje ona zawieszona. Jej ponowne uruchomienie nastąpi po wprowadzeniu zabezpieczeń minimalizujących ryzyko ponownych manipulacji w przyszłości.
to sie nazywa odwrocić kota ogonem
znaczy manipulowano, ale nie MY manipulowalismy, tylko padliśmy ofiarą.
oszywiście
a oto analogiczny przebieg wypadków (wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń
przypadkowe, choć pomysł dramaturgiczny oparty jest na analogicznych wydarzeniach,
które miały miejsce w przeszłości):
Prolog:
na stronie internetowej Portii pojawia się ”sąda” w sprawie rektyfikacji TraLiz-u.
początkowo wszystko idzie zgodnie z planem i po linii partii, znaczy jest więcej plusów dodatnich
ale
JKM i jego sympatycy na blogach namawiają do głosowania
no przecież wiadomo jak zagłosują zwolennicy UPR,
więc nawet im nie trzeba wydawać poleceń
no i plusy ujemne zaczynają zasłaniać plusy dodatnie
jedno(myślno)ść partyjna sie chwieje…
Akt I
domowe zacisze wysokiego rangą funkcjonariusza Portii. niczym nie zmącona sielanka upływających w rodzinnej atmosferze świąt. dzwonek telefonu…
- co jest kurwa?!!
wysoki rangą funkcjonariusz Portii słucha. twarz mu czerwienieje
- jak to kurwa wygrywają? na naszej stronie?! zróbcie coś z tym! A skąd ja mam wiedzieć jak? Nie wiem! posadźcie jakiś durniów niech nabijają głosy, albo sami wpiszcie, to przecież nasza strona!
wysoki rangą funkcjonariusz Portii rzuca słuchawką telefonu
Akt II
serwerownia. zarośnięty młodzieniec w swetrze w serek siedzi przed monitorem komputera
Akt III
pomieszczenie w głównej siedzibie Portii. młodzi mężczyźni w rozpiętych pod szyją koszulach. jeden rozmawia przez telefon
- tak, oczywiście, tak
….
- bardzo przepraszam, ale nie możemy usunąć tych wpisów w sieci, tak,
nie mamy takiej technicznej możliwości, niestety
…
- oczywiście, zaraz napiszemy oświadczenie, tak oczywiście, […]
Original post by analog
26th marzec 2008, 11:59 przed południem
Na swojej witrynie internetowej Platforma Obywatelska zamieściła sondę dotyczącą eurokonstytucji, nazwanej sprytnie “Traktatem Lizbońskim”. Dużą przewagę uzyskali przeciwnicy Traktatu, osiągając ponad 5000 głosów, podczas gdy jego zwolennicy - zaledwie ok. 900. Dowodem tego są liczne zrzuty ekranów dokonane przez internautów.
Na szczęście okazało się, iż to wszystko nieprawda, gdyż informatycy z Platformy popełnili błąd i wyniki sondy w rzeczywistości były odwrotne: to 900 głosów było przeciw, a 5000 za podpisaniem traktatu.
Oczywiście nie mamy powodów, aby wątpić w to wyjaśnienie, czy w jakiekolwiek inne wypowiedzi polityków i działaczy Platformy. Dlatego, definitywnie już przekonani, opowiadamy się za wprowadzeniem internetowego głosowania w wyborach do parlamentu. Zawsze, w razie czego, informatycy poprawią ewidentne błędy w liczbie głosów oddawanych na partie polityczne.
Original post by Marucha
26th marzec 2008, 10:59 przed południem
Original post by lukasztyrala
25th marzec 2008, 10:55 po południu
Gdzie się podziała nasza duma?
Kiedyś (raptem lekko ponad 60 lat temu) bycie Polakiem kojarzyło się z odwagą, honorem, niezłomnością, wielkim sercem i duchem, pracowitością. Dzisiaj została pracowitość… Spuszczamy łby i uznajemy wyższość rasy Panów - tych lepszych, tych zza Odry.
Jak bardzo złości mnie to zginanie karku, przymilne wypowiedzi, pokorne spoglądanie na zachodniego rozmówcę i potakiwanie… Ten brak pewności siebie, świadomości własnej wartości, czy kulturowego i historycznego dziedzictwa. Relacja pana i niewolnika. Jednostronnie ukierunkowany szacunek. Psy wypracowały sobie lepszy układ, niż my…
W dodatku ciągle ubliżamy sami sobie, starając się wywyższyć na marnym tle, zamiast prezentować sobą pewną jakość, nie niską, a myślę, że wyższą niż zachodnia. Te wyzywanie się od Polaczków, gardzenie sobą nawzajem, dyskredytowanie wszelkich sukcesów. A z drugiej strony spijanie popłuczyn po zachodnich gwiazdkach, ukorzenianie ich marnych standardów we własnej ojczyźnie, lizanie tyłków każdemu, kto nie potrafi wymówić “y”, “ę”, “ą”, “ź”, “ś”,”ć”, “dź”, “ń”…
Zwróćmy na chwilę oczy na […]
Original post by frustrat
25th marzec 2008, 03:10 po południu
Lewicowy duch wstąpił w szefa Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Wojciech Olejniczak dzięki apelowi Komitetu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy zauważył, że polska ustawa antyaborcyjna jest jedną z najbardziej rygorystycznych i zupełnie nie pasująca do dzisiejszych czasów. Ten sam Wojciech Olejniczak jeszcze niedawno powtarzał za swym mentorem, Aleksandrem Kwaśniewskim, że obecna ustawa jest doskonała, poza tym to historyczny kompromis którego nie należy naruszać. Ale że doprowadził on do tego, że lewica osiąga w sondażach maksymalnie 8% poparcia, nie dziwi jego przemiana w lewicowca.
Czy ustawę da się zmienić? Oczywiście nie, za zmianami głosowałoby jedynie Lid, może paru posłów PSL. Od razu odezwałby się Kościół, krzyczący o powrocie czasów stalinowskich miłosiernie porównujący posłów lewicy do psów. Pomysł jest dobry, ale nie na obecną kadencję gdzie sejm jest zdominowany przez prawicę.
Ale jednak pomysł aby zacząć dyskusję jest dobry, szkoda tylko że Olejniczak zaczął się tym problemem dopiero […]
Original post by kriskul
25th marzec 2008, 10:04 przed południem
Tak bardzo otwarta na internautów PO pokazała jak liczy się z ich zdaniem (na własnej partyjnej stronie):
Pytanie brzmi: Czy posłowie powinni ratyfikować Traktat Lizboński?
A oto jak rozkładały się głosy:
TAK- ok. 1400
NIE- ok. 7060
REFERENDUM- ok. 500
A kilka dni później…
TAK-ok. 5500
NIE- 900
REFERENDUM- ok.1590
Myśleli, że nikt nie zauważy? Kto jest mały w rzeczach małych i w wielkich będzie mały.
Stop oszustom!
Original post by Ula R.
24th marzec 2008, 10:11 po południu
Janusz Korwin-Mikke postawił na swoim blogu tezę, że poparcie PO wzrasta właśnie dlatego, że partia ta porzuciła swoje liberalne projekty. Ludzie zagłosowali na PO nie dlatego, że chcieli liberałów, a dlatego, że nie chcieli PiS. Zagłosowali na PO, pomimo jej liberalnych projektów. Teraz widząc, że było to tylko czcze gadanie, są uspokojeni i dlatego popierają Platformę. Wydaje się, że jest to teza trafna. Nawiasem mówiąc, gdyby przed wyborami PO zamiast udawać partię liberalną, przedstawiła prawdziwe swoje zamiary, mogłaby osiągnąć wynik jeszcze lepszy. Dlaczego? Bo istotnie, Polacy nie chcą kapitalizmu. Pozostaje zapytać, dlaczego.
W niespecjalnie dobrym artykule naukowym pt. “Liberalizm konserwatywny Unii Polityki Realnej” autorstwa Danuty Karnowskiej, który to artykuł został opublikowany w “Athenaeum” w nr. 14-15 (2006), autorka wyraża jakby pewne zdziwienie, że mimo wolnościowej tradycji i talentowi przedsiębiorczemu Polaków, UPR, będąca apologetą wolnego rynku, jest partią marginalną. Problem ten jednak nie jest głównym przedmiotem zainteresowania Karnowskiej, dlatego autorka pozostała jedynie […]
Original post by Belizariusz